Wraz z końcem lutego przychodzi okres koncertowy, w którym wszelkie rzeszowskie kluby pękają w szwach od fanów wielu mniej lub bardziej znanych polskich zespołów bądź wokalistów. Po Meli Koteluk czy Arturze Rojku, serdecznie zapraszam na nieco ostrzejsze wydanie, w którym to zaprezentuje się polski przedstawiciel rocka alternatywnego ze Skarżyska.

14 marca pora na Happysad. Polski zespół, nawiedzający nasze miasto w odstępach średnio półrocznych i tym razem nie zawodzi. Po rewelacyjnym koncercie 25 października, na którym po około tygodniu od premiery zaprezentowali swoją najnowszą płytę, witają nas znów w klubie „Pod Palmą” 14 marca o godzinie 19.00. Oprócz utworów z ostatniego krążka „Jakby nie było jutra” uraczą nas znanymi i lubianymi „Zanim pójdę”, „Mów mi dobrze”, „W piwnicy u dziadka” czy „Bez znieczulenia”. Dla osób średnio zainteresowanych najświeższą płytą zostaje dobra wiadomość, chłopcy zajmą się także nagraniem wielu piosenek ze wcześniejszych 5 albumów.

Nie można zapomnieć jednak o świetnym supporcie. Po ostatnim występie Chopin Died w trakcie trasy jesiennej, tym razem koncert happysadu poprzedzony będzie przez Shot For Mia, brytyjski zespół, grający całkiem przyjemne, głównie rockowe kawałki.

Wszystkich zainteresowanych zapraszam serdecznie po bilety, które do nabycia są w Pubie Pewex, Selectshopie, zarówno w Galerii Rzeszów, jak i w Millenium Hall, a także w punkcie informacyjnym Trasy Podziemnej w cenie 45 zł, a po 14 marca - do przeczytania recenzji koncertowej, przygotowaną przez osobę z naszej redakcji.

Komentarze