Siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot nie wykorzystały przewagi własnego parkietu. Podopieczne Lorenzo Micelliego w trzecim i czwartym meczu finału Orlen Ligi uległy Chemikowi w Ergo Arenie. Tym samym to policzanki wywalczyły złote medale, broniąc tytułu sprzed roku.

Po pierwszych dwóch spotkaniach rozegranych w Szczecinie było 1:1. Podopieczne Giuseppe Cuccariniego w takiej samej sytuacji znajdowały się także w półfinale. W dwóch pierwszych meczach u siebie raz przegrały z Impelem, a następnie we Wrocławiu dwa razy wygrywały. Podobny przebieg miała rywalizacja finałowa. Policzanki także wyciągnęły wnioski z pierwszych dwóch meczów serii. W trzecim spotkaniu Chemik zwyciężył bardzo pewnie, pokonując Atomówki w niecałe 80 minut. Sopocianki tylko w drugim secie nawiązały walkę. Po przegranej pierwszej partii do 16 PGE Atom w drugiej prowadził nawet 12:8, ale przyjezdne szybko odrobiły straty. Policzanki zanotowały serię 10:1 i bez problemów wygrały seta. W trzeciej partii trener Micelli próbował ratować sytuację zmianami. Sporo dobrego wniosły Amerykanki - Deja McLendon i Falyn Fonoimoana, ale mimo tego to Chemik zamknął całe spotkanie w trzech setach.

Także w czwartym meczu triumfowały mistrzynie Polski z ubiegłego roku. W niedzielę jednak zdecydowanie lepiej zagrały Atomówki, chociaż pierwsze dwa sety bardzo przypominały sobotni mecz. Oba padły łupem Chemika (19:25, 20:25). Kiedy jednak zanosiło się na kolejne ekspresowe zwycięstwo przyjezdnych, sopocianki wróciły do gry dzięki lepszemu przyjęciu. Poza tym podobnie jak w sobotę świetną zmianę dała Fonoimoana, która skończyła 9 z 22 ataków (41%) i była drugą najlepiej punktującą zawodniczką gospodyń (12 pkt.). PGE Atom w trzecim secie prowadził już 24:21, ale wygrał tę partię dopiero na przewagi (26:24). W kolejnym sopocianki poszły za ciosem, poprawiając skuteczność na lewym skrzydle oraz skalę trudności zagrywki. W efekcie wszystko rozstrzygnęło się w tie-breaku. W nim Atomówki prowadziły już 5:1, ale ostatecznie przegrały 11:15 i musiały zadowolić się srebrnymi medalami.

W czwartym meczu najlepszą zawodniczką została uznana Stefana Velijković. Serbka występująca w Chemiku szczególnie ważną rolę odegrała w drugim meczu w Szczecinie, kiedy dała sygnał do walki koleżankom. W czwartym spotkaniu skończyła 9 z 17 ataków, a poza tym miała 5 bloków i asa. Po stronie gospodyń najwięcej punktów zdobyła Katarzyna Zaroślińska (22 pkt.), ale sporo do życzenia pozostawiała jej skuteczność. Atakująca PGE Atomu skończyła w sumie tylko 20 z 52 ataków, dając się 5 razy zablokować i popełniając 5 błędów.

Ostatecznie sopocianki do swojej kolekcji medalowej dorzuciły drugie srebro. W porównaniu z poprzednim sezonem zanotowały awans o jedno miejsce, bo w ubiegłym roku wywalczyły brązowe medale. Do tego po raz pierwszy w historii klubu wygrały Puchar Polski, pokonując w finale Chemika Police. Zaimponowały także na arenie międzynarodowej, dochodząc do finału Pucharu CEV. Natomiast w przyszłym sezonie Atomówki po roku przerwy powrócą do Ligi Mistrzyń. W tych rozgrywkach, a także w lidze poprowadzi je na pewno obecny trener Lorenzo Micelli, który przed miesiącem przedłużył kontrakt o dwa lata.

Komentarze