Nie potrafisz się budzić, nie masz ochoty spędzać kolejnego dnia na uciekaniu wzrokiem przed wścibskimi spojrzeniami. Maska, którą każdego poranka starannie zakładasz na twarz, zaczyna Cię dusić. Twoje ciało – ta skorupa, która krępuje Twoje ruchy i jest więzieniem dla Twojego ducha, ogranicza Cię coraz bardziej. Masz już dość zachłystywania się swoimi łzami każdego wieczora. Własne odbicie w lustrze brzydzi Cię, a para oczu, które patrzą na Ciebie spod zapuchniętych powiek, wydaje Ci się brudna i pusta. Nienawidzisz siebie coraz bardziej. Za swoją bezsilność, brak silnej woli, za zbytnią wrażliwość. Jesteś sam, kompletnie sam. Nie masz komu powiedzieć o tym, że nie potrafisz dłużej funkcjonować w tym błędnym kole, którym jest Twoje życie. Masz ochotę wrzucić się do blendera, wpaść pod kosiarkę, spłukać się w toalecie, zatrzasnąć w piekarniku, pieścić żelazkiem, drapać się tasakami, wsadzić mokre palce do gniazdka, wrzucić włączoną suszarkę do wanny podczas kąpieli, roztrzaskać na twarzy szklany dzbanek. Chcesz się unicestwić. Jeśli tak, to dobrze trafiłeś, czytelniku. Zapraszam Cię do lektury.

Samobójstwo będzie ostatnią rzeczą, jaką zrobisz, więc zanim się zdecydujesz i będziesz już w stu procentach pewny tej decyzji, poświęć mi jeszcze kilka minut i zagrajmy w grę. Weź czystą kartkę, ołówek i gumkę do mazania. Napisz na środku swoje imię i nazwisko.

Teraz wyobraź sobie, że możesz być w dowolnym miejscu na ziemi. Co to za miejsce? Jak wygląda, jak się tam czujesz? Gdyby nie fakt, że niedługo Twoje życie dobiegnie końca, mógłbyś się tam wybrać. Rzucić wszystko i wyjechać. Bo człowiek może osiągnąć co tylko zechce. Musi tylko mocno tego pragnąć i mieć czas. Szkoda, że Twój się właśnie kończy.

Chciałbyś poznać kogoś nowego, osobę, z którą mógłbyś o wszystkim porozmawiać, zwierzać się i spędzać z nią czas? Jakie cechy powinna mieć, żebyście zostali przyjaciółmi? Może już kiedyś znałeś kogoś takiego? Możliwe, że dalej go znasz, ale ostatnio przestałeś się odzywać, nie masz ochoty na spotkania, rozdzieliła was kłótnia? Różnie w życiu bywa, lecz jeśli jest ktoś taki, to wypada się pożegnać. To byłoby nieuprzejme rozstawać się na zawsze bez żadnego słowa. Ktoś mógłby się martwić, że długo nie piszesz, nie dzwonisz. Tęsknić za Tobą i umierać z niepewności. Poza tym lepiej, żeby Twoi bliscy dowiedzieli się o tym postanowieniu od Ciebie. Może ich rozpacz, którą wywołasz będzie choć trochę mniejsza? Nie obawiaj się, że będą próbowali wybić Ci z głowy samobójstwo, ostateczna decyzja i tak należy do Ciebie.

Masz jeszcze trochę czasu zanim zakończy się Twoje życie. Nie chciałbyś zrobić czegoś jeszcze, zanim to nastąpi? Nie chcesz o czymś komuś powiedzieć, odwiedzić jakieś wyjątkowe miejsce, pooglądać ciekawy film, poznać kogoś sławnego czy pobiegać boso po łące? Zastanów się dobrze i zrób to zanim się zabijesz. To Twoja ostatnia szansa.

Już prawie kończę, mam jeszcze małą prośbę. Świat dookoła Ciebie jęczy i płacze, więc zanim się unicestwisz spróbuj podać komuś rękę, uśmiechnąć się do drugiej osoby, wesprzeć. Rozumiem, że Tobie się już nie da pomóc, lecz bądź jeszcze przez chwilę altruistą i zrób coś dla innych. Dobro, które dajemy, wraca do nas podwójnie, więc jest spora szansa, że przed śmiercią ktoś odwzajemni Twój przejaw sympatii i będzie Ci się przyjemniej umierało.

Jeszcze jedno, proszę, weź do ręki telefon i zadzwoń, na któryś z podanych poniżej numerów.

116 123 – telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym

22 425 98 48 – telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna

116 111 – telefon zaufania dla dzieci i młodzieży

801 120 002 – ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia”

800 112 800 – „Telefon Nadziei” dla kobiet w ciąży i matek w trudnej sytuacji życiowej

Mimo tego, że masz blizny, nie skreślam Cię. To nic nie znaczy. Każdy je ma – każdy krwawił, wewnętrznie, zewnętrznie. To, że je posiadasz nie zabrania Ci życia, nadal masz prawo się śmiać, cieszyć z niczego. Nawet bardziej niż kiedykolwiek.

Pewnie zastanawiasz się do czego potrzebna Ci była kartka. Otóż tym białym, czystym kawałkiem papieru jesteś Ty. Mimo każdej rany, jaką posiadasz. Nadal możesz zacząć od początku. Możesz wziąć ołówek i zapisać ją w dowolny sposób, a jeśli Ci się to nie spodoba – użyć gumki i to zmazać. Możesz wykreować nowego siebie, bo masz siłę, która pozwala Ci zwalczać przeciwności. Mimo że czujesz się teraz słaby i wyczerpany, ona w Tobie jest. Czeka tylko, żeby ją wykorzystać. Jest niteczką przywiązaną do życia; wystarczy, że się jej złapiesz, a ona wyprowadzi Cię z labiryntu, w którym teraz jesteś. Jednak jeśli nie wiesz, jak za nią chwycić, proszę jeszcze raz – zadzwoń. Nie bój się. Kiełkuje w Tobie odwaga. Jeszcze ciągle walczysz. Weź do ręki telefon i wybierz, któryś z podanych wyżej numerów. Przecież i tak już gorzej być nie może.

Artykuł powstał w ramach akcji „Stop samobójstwom” zapoczątkowanej przez Jana Favre z bloga Stay Fly.

Komentarze