Kolejne Święta Bożego Narodzenia przed nami i kolejny raz odnoszę wrażenie , że wielu ludzi zaczyna delikatnie mówiąc wariować .
Nasuwa się więc masa pytań :

- gdzie wy tak wszyscy biegniecie ?
- po co ten pośpiech ?
- skąd ta presja ?
- skąd ta nadmierna dawka wściekłości ?
- czemu każdy myśli tylko o sobie ?

Halo ! Uwaga ! Stop !
Czyż to nie jest ten czas kiedy powinniśmy się radować , wzajemnie sobie pomagać , okazywać trochę skruchy , oraz z dystansem podchodzić to tej całej materialistycznej wizji Świąt ?
Kiedy swobodnie przechadzam się po centrum miasta i obserwuje tych wszystkich pochłoniętych w zadumie ludzi , zastanawiam się czy choć przez moment nie myślą oni wyłącznie o swoich problemach . Zastanawiam się , czy jest coś więcej co może wybiega poza granice ich małego świata .
Nie każdy musi zbawiać ludzkość , nie oto w tym wszystkim chodzi , czasami wystarczy mały gest , który może zrobić tak wiele.
Może by tak nie kupić przysłowiowego batonika , a kupić chleb osobie bezdomnej…
Może pomóc komuś ponieść bardzo ciężkie zakupy…
Może by tak ofiarować komuś kubek gorącej herbaty …
Może by tak najprościej obdarować kogoś ciepłym życzliwym uśmiechem…
To nie ma znaczenia co zrobisz dla drugiego człowieka , ważne aby coś zrobić.
Czyż nie oto w tym wszystkich chodzi , aby w ten czas pokazać choć odrobinę człowieczeństwa?
Czyż to nie jest ten moment , w którym nasz egoizm powinien pozostać w domu ?
Czyż nie ?

Komentarze