Jednym z meczów 6. kolejki T-Mobile Ekstraklasy było spotkanie przez wielu nazywane hitem pomiędzy Pogonią Szczecin a Wisłą Kraków. Jedyne dotychczas niepokonane drużyny w tym sezonie spotkały się ze sobą na Stadionie im. Floriana Krygiera w Szczecinie, w piątek 21. sierpnia o godzinie 18.

Arbitrem głównym spotkania był sędzia Jarosław Przybył z Kluczborka. Jeszcze przed rozpoczęciem meczu, zawodnik pierwszego składu Pogoni – Jarosław Fojut nabawił się urazu w czasie rozgrzewki, przez co trener Michniewicz musiał zmienić plan wyjściowej jedenastki. W jego miejsce został wystawiony Mateusz Lewandowski. Od samego początku zawodnicy obu drużyn świetnie czytali grę rywali. W 10 minucie meczu Portowcy przyspieszyli tempo jednak akcja gospodarzy została przerwana przez Crivellaro faulującego Patryka Małeckiego, za co obejrzał żółtą kartkę. Po tym incydencie zawodnicy Pogoni kontynuowali próby ataku, czego wynikiem była piłka lecąca tuż obok słupka bramki krakowian po mocnym strzale Frączczaka. Po nieudanej próbie zdobycia gola miała miejsce seria fauli na zawodnikach Wisły. Efektem jednego z nich było podyktowanie rzutu karnego i wykorzystanie go przez drużynę gości w 17. minucie spotkania. Po uzyskaniu prowadzenia wiślacy przejęli kontrolę nad grą spychając drużynę Pogoni do defensywy. W okolicach 25. minuty meczu szczecinianie mieli dwie okazje do strzelenia gola ze stałych fragmentów gry jednak ani jednej z nich nie udało im się wykorzystać.

Zmuszona do obrony Pogoń nieprzepisowo zatrzymywała przeciwników, przez co Adam Frączczak został ukarany żółtą kartką. Do końca pierwszej połowy obie drużyny marnowały swoje szanse na zmianę wyniku zarówno te z akcji, jak i ze stałych fragmentów gry w międzyczasie faulując, przez co sędzia wyciągał kolejne żółte kartoniki. Kibice gospodarzy byli mocno niezadowoleni z postawy arbitra podważając jego decyzję o podyktowaniu rzutu karnego w pierwszej połowie spotkania. Z trybun dało się słyszeć nieprzychylne przyśpiewki na temat Pana Przybyły.

Na początku drugiej połowy trener Dumy Pomorza zdecydował się na dwie zmiany w składzie. Przybecki i Murayama zmienili Lewandowskiego i Danielaka. Pierwsze minuty drugiej części spotkania zdecydowanie należały do gospodarzy, niestety sędzia przerywał ich akcje z powodu przewinień, za co kibice jeszcze bardziej się na niego denerwowali. Pogoń co chwilę próbowała atakować jednak albo tracili piłkę albo strzelali niecelnie.

W 59. minucie trener Moskal postanowił przeprowadzić pierwszą zmianę w swojej drużynie - za Crivellaro wszedł Brożek. Po 60. minucie spotkania panowanie nad grą przejęli zawodnicy Pogoni, w ofensywnej grze nie przeszkodziło im nawet wyrzucenie trenera na trybuny. W 71. minucie oba zespoły przeprowadzili zmiany w Wiśle Tomasz Cywka zmienił Rafała Boguskiego natomiast w Pogoni za Akahoshiego na boisko wszedł wychowanek Portowców - Robert Obst. Gra znowu stała się wyrównana do czasu faulu Guerriery na Frączczaku, którego skutkiem było zdobycie gola z rzutu karnego. Portowcy nie przestawali atakować jednak ich akcje były przerywane przez przeciwników lub arbitra liniowego. Po doliczeniu przez sędziego 3 minut trener Krakowian chcąc grać na czas przeprowadził ostatnią zmianę wymieniając Guerreirę na Murszalika. Obie ekipy w ostatnich minutach spotkania marnowały swoje szanse na zmianę wyniku.

Mecz w Szczecinie zakończył się stanem 1:1 doprowadzając do podziału punktów i pozostawiając obie drużyny w dalszym ciągu niepokonanymi w tym sezonie. Spotkanie to oglądało z trybun 8897 widzów.

This slideshow requires JavaScript.

Komentarze