Warsztaty Generator 3.0 przyniosły trzy dni festiwali, które połączono w piknik rodzinny pod tytułem „Rogatki.”
Otwarcie nastąpiło w Parku im. Gabriela Narutowicza, a zakończenie w Parku na Lisińcu. Właśnie tam m.in. odbył się „Festiwal Wypieków”, który stworzyła, jak i również zrealizowała Martyna Picheta. Uczestniczka warsztatów dla młodych animatorów – to tam powstał projekt, który ze spotkania na spotkanie coraz bardziej ewoluował, aż efekty mogliśmy zobaczyć 19 lipca nad Bałtykiem od godziny 15.00 do 20.00. Ostatni tydzień przed festiwalem wypełniał stres i masa obowiązków, ale był niczym w porównaniu z niesamowitym rezultatem. Patrząc na rozkładanie palet, przygotowywanie stanowisk ze słodkościami i zabawami dla dzieci, jak i wykładanie samych przysmaków, nie można było pozbyć się wrażenia, że wszystko jest na swoim miejscu i lepiej być już nie może, a wierzcie mi, było. Zewsząd dostrzegało się roześmiane dzieci z twarzami pomalowanymi przez koleżanki naszej koordynatorki. Smakołyki i dekoracje z minuty na minutę zachęcały swoim cudownym wyglądem coraz większe grono ludzi. Niektórzy z nich nie mogli przestać się dziwić, że to wszystko jest za darmo! Widać w naszym świecie jest jeszcze za mało filantropów, którzy z radością obdarzą nas jakimś przysmakiem.
Fot: Marcin Szczygieł
Fot: Marcin Szczygieł
„Festiwalu Wypieków” miał na celu zebranie wszystkich miłośników pikników i nie tylko, tych, którzy pragną integracji oraz chcą wspólnie stworzyć wydarzenie, dając cząstkę siebie. Uświadomienie dzieciom poprzez zabawę, jak bardzo istotna jest idea zrównoważonego rozwoju. Nie zabrakło również pokazów pierwszej pomocy i konkursu wypieków, bez którego ten piknik nie mógłby się odbyć. I to właśnie w tym konkursie do wygrania były fantastyczne fartuszki z wizerunkiem Darth Vader’a, który objadł się ciasteczkami. Wieczorem, kiedy nie pozostało już ani okruszka – przyszedł czas na ich rozdanie. Martyna obdarzyła nimi wiele osób w szczególności przyjaciół, którzy tak chętnie jej pomagali oraz Janka Brożyńskiego – głównego organizatora „Rogatek.”
Fot: Marcin Szczygieł
Tak zakończył się „Festiwal Wypieków.” Pełen uśmiechów i radości z zasłużonego sukcesu. Jeśli kolejne imprezy będą tworzone w taki sposób, przez współpracujących przyjaciół, którzy bawią się tym, co robią, a robią to naprawdę dobrze, nasze miasto w końcu odżyje. II Liceum Ogólnokształcące im. Romualda Traugutta w Częstochowie, ma się czym chwalić, a raczej kim. Ich uczennica udziela się społecznie i widać, że wkłada w to całe serce. Widać to we wszystkim, co dotychczas zrobiła, mam nadzieję, że na tym nie koniec. Oby tak dalej, trzymam kciuki.
