Czas świąteczny to czas, w którym spotykamy się w rodzinnym gronie i wspólnie świętujemy narodziny Jezusa, jak wiadomo wiąże się z tym wiele tradycji. Niestety, część z nich zanika z upływem czasu, „goniąc za światem”, jednak są wyjątki, które pokazują jak coś, co dla nas z pozoru może wydawać się błahostką, jest istotne i jak wiele daje obu stronom… Co mamy na myśli?

- Pierwsze kolędowanie zaczęliśmy 2 lata temu, mając jeszcze gitarę klasyczną wydrukowałem kilka tekstów z akordami do znanych polskich kolęd i w towarzystwie swojej siostry udaliśmy się w drogę. Ten występ przed sporą rodziną pamiętam do dziś. Zostaliśmy życzliwie przyjęci, nawet uwieczniono naszą wizytę na fotografii, co dodało nam jeszcze więcej mobilizacji. Potem przeszliśmy po kolejnych domach – było rewelacyjnie. Od tego czasu zaczęliśmy kontynuować tę tradycję również w mieście. Tam też było miło, ale kolęduje się nieco inaczej, gdyż człowiek ma świadomość, że zabraknie czasu, by obejść całe miasto, natomiast na wsi te możliwości są większe. Kolędowanie rok temu odbyło się już w innym składzie, a w tym roku namówiłem jeszcze więcej bliskich mi osób. To przedsięwzięcie to dla mnie niezmiernie wartościowa tradycja, którą mam zamiar kontynuować jak najdłużej. Takie wspaniałe uczucie, spowodowane życzliwością przyjmujących nas rodzin śpiewających z nami kolędy, widok uśmiechniętych twarzy nie tylko dzieci, ale i dorosłych daje nam niezwykłą siłę. To naprawdę cudowne zjawisko zobaczyć rodziny, które ukazują wartość miłości i wspólnie z nami wielbią Pana Jezusa. – mówi założyciel grupy kolędników, odwiedzających domy we Włodawie i Urszulinie.

To wyjątkowa tradycja, która daje nam możliwości nie tylko dodania intensywniejszego klimatu tego czasu, ale również okazja do spotkania się z drugim człowiekiem, niekoniecznie znanym nam wcześniej. Dlatego popieramy takie akcje i zachęcamy innych do podobnych działań. Okres świąteczny jeszcze się nie skończył więc… do dzieła!

A osobom już kolędującym dziękujemy za odwiedziny i życzymy powodzenia!

Komentarze