Kilka tygodni temu w dość popularnym telewizyjnym talent show „Must be the music” pojawił się zespół „Lew na Ziemi”. Czytelnicy, którzy mieli okazję oglądać program lub słyszeć wcześniej chłopków z Krakowa wiedzą, że tworzą coś innowacyjnego jak na polską scenę, czyli funkowe i rockowe brzmienie w połączeniu z rapem. Słuchając ich możemy znaleźć podobieństwa do takich zespołów jak np. Beastie Boys, lecz w naszym polskim wydaniu. Osobiście miałem styczność z „Lwem Na Ziemi” jakiś czas temu przeglądać Youtube w poszukiwaniu nowych kawałków i od razu ich debiutancka epka pt.”Każdym trackiem zmieniam kolor” wpadła mi w ucho. Nawiązując krótko do samej epki, tak jak nadmieniłem na początku: ciekawe brzmienia, teksty nawiązujące do fajnej i nie oklepanej tematyki oraz interesujące flow chłopaków - to moim zdaniem filozofia tego zespołu.
Poniżej mój wywiad z Zespołem, polecam sprawdzić :) :

1. Skąd pomysł zmiany nazwy zespołu z „Kameleon” na „Lew na Ziemi „?

Lew Na Ziemi: Kameleon wziął się od numeru Herbiego Hancocka, a poza tym, jak wiadomo, kameleony zmieniają kolory, tak jak my gatunki, w których się poruszamy. Pod tą nazwą wydaliśmy pierwszą Epkę i wszystko zaczęło się zazębiać, kiedy nagle okazało się, że już istnieje zespół, który od kilku lat ma zarezerwowaną nazwę „Kameleon” w urzędzie patentowym, dlatego trzeba było ją zmienić. Nie chcieliśmy się jednak odcinać od starej nazwy, dlatego padło na „Lew na Ziemi”, ponieważ z greki Lew na Ziemi to dosłownie „kameleon.” Oprócz tego są to pierwsze słowa, które padają na naszej pierwszej Epce. („Kameleon to Lew na Ziemi”.)

2. Gdzie się poznaliście i stworzyliście tak zgraną ekipę muzyków?

Lew Na Ziemi: Część poznała się na studiach, część jeszcze w gimnazjum, a perkusista został zgarnięty z gumtree. Cała historia jest dość długa i pełna przypadku, ale nie chcemy zanudzać. W każdym razie, nie jesteśmy tylko grupką muzykujących razem ludzi, ale przede wszystkim przyjaciółmi, którzy spędzają ze sobą dużo czasu, także poza salką prób.

3. Jaki mieliście odbiór waszej debiutanckiej epki pt. „Każdym trackiem zmieniam kolor”?

Lew Na Ziemi: Odbiór płyty był bardzo pozytywny. Rozeszła się dość szybko i do dziś świetnie sprawdza się na koncertach.

4. Jakie macie wrażania grając koncerty ?

Lew na Ziemi: Koncerty to to, co daje nam największego kopa do działania. Ludzie często przekazują nam dobrą energię, którą wchłaniamy i przekazujemy z podwójną mocą z powrotem. Oczywiście zdarzały się również występy, które bardziej przypominały próbę niż koncert, ale niezależnie od tego, czy gramy dla kilku, czy kilkuset osób, zawsze dajemy z siebie wszystko.

5. Co wam daje pozytywnego kopa i motywuje do dalszego tworzenia?

Lew Na Ziemi: Każdy z członków zespołu czerpie inspirację z nieco innych źródeł. Jeśli chodzi o muzykę, to jest to dość duży rozstrzał i nie warto tutaj wymieniać wszystkich cenionych przez nas artystów, bo brzmieniowo niejednokrotnie nie da się doszukać podobieństw. Ale my je widzimy i to się dla nas liczy.

6. Czy macie jakiś swoich idoli, ewentualne ktoś jest dla was inspiracją?

Lew Na Ziemi: Każdy z nas słucha przeróżnych rzeczy, które ciężko byłoby wypisać w jednym miejscu. Gdybyśmy mieli jednak znaleźć jakiś wspólny mianownik dla tego czego słuchamy to byłby to przede wszystkim australijski rap (Hilltop Hoods, Bliss’n’Eso, Mantra, Drapht), głównie ze względu na pozytywną energię, jaka od niego bije oraz melodyjność utworów rzadko spotykaną u raperów z innych części świata. Oprócz tego bardzo lubimy Red Hot Chili Peppers, Beastie Boys, Rage Against The Machine.

7. Jak się czuliście dostając cztery razy „tak” w MBTM ?

Lew Na Ziemi: Było nam niezmiernie miło. Stoimy murem za muzyką, którą tworzymy i jesteśmy pewni tego, że gramy to, czego sami chcielibyśmy słuchać, dlatego liczyliśmy na taki obrót wydarzeń. Ale coś, co było z pewnością zaskakujące, to opinie jurorów, którzy w uzasadnieniu docenili nas dokładnie, za to, o co nam chodzi w twórczości Lwa na Ziemi.

8. Słuchając wszej epki , numeru „Słucham muzyki nie gatunków ” czułem pewne podobieństwa do muzyki dobrze znanego zespołu Beastie Boys. Jak się do tego ustosunkujecie?

Lew Na Ziemi: Wydaje mi się, że każdy, kto robi tego typu muzykę, będzie automatycznie porównywany do BB czy RATM. Wynika to z tego, że oni byli pierwsi. Jednak, poza tym, że poruszamy się w podobnych ramach gatunkowych, nie widzę żadnych innych podobieństw muzycznych i, tym bardziej, tekstowych.

9. Jakie macie plany na najbliższe lata ?

Lew Na Ziemi: Póki co skupiamy się na najbliższych tygodniach - Wydajemy drugą Epkę, sklejamy klipy, organizujemy koncerty. Plany długoletnie niewiele różnią się od marzeń. A my nie chcemy marzyć, tylko działać.

Poniżej Fanpage zespołu oraz kanał na yt:
Zachęcam do bycia na bieżąco z nowymi numerami oraz do przesłuchania starszych kawałków :)

FB:https://www.facebook.com/lnzhiphopliveband
YT: https://www.youtube.com/user/LewNaZiemi

Komentarze