Czy ktoś z Was, siedzących po drugiej stronie komputerów wie, skąd wziął się pomysł na obrzucanie się kolorowymi pigmentami, zwanymi Festiwalem Kolorów? Cóż, szukając odpowiedzi na to pytanie, zasięgnęłam pomocy u wszechwiedzącej matki Wikipedii, która mówi - Holi.
To hinduistyczne święto radości i wiosny obchodzone głównie w Indiach i Nepalu z okazji zrównania się dnia z nocą w czasie pełni księżyca. To jedyny dzień w roku kiedy w tych krajach kastowych znikają podziały.
Jenak ostatnimi czasy ten obrządek nie łączy się już tylko i wyłącznie z wiarą hinduistyczną. Europę oraz Amerykę Północną opanowała moda i szał na Festiwal Kolorów. Nic dziwnego, ponieważ to świetna zabawa. Uczestnicy (głównie młodzi ludzie) rzucają w siebie kolorowe proszki, a to wszystko w takt rozbrzmiewającej muzyki. Polska nie pozostaje w tyle. Już wiele miast bawiło się w ten sposób, a teraz przyszedł czas na Częstochowę. Wyjątkowe wydarzenie z okazji zakończenia wakacji. 29 sierpnia o godz. 15 zapraszamy wszystkich chętnych do udziału. Akcja odbędzie się przy ul. ks. Augustyna Kordeckiego 99 w Częstochowie. Nie może nas tam zabraknąć!
