W XIX kolejce PLusLigi AZS Częstochowa wygrał 3:0 z BBTS-em Bielsko-Biała dzięki czemu utrzymał dziesiąte miejsce w tabeli.

Pojedynek pomiędzy AZS-em a BBTS-em zapowiadał się bardzo emocjonująco ze względu na podobne miejsce w tabeli oraz chimeryczną grę w dotychczasowych występach. Pomimo tego, na nowoczesnej częstochowskiej hali pojawiło się bardzo niewielu kibiców.

 

Zespół z Bielska prowadzony przez legendę polskiej siatkówki Piotra Gruszkę , rozpoczynającego swoją przygodę trenerską, zaczął mecz świetnie. Już na początku spotkania Bielszczanie uzyskali trzy punktowe prowadzenie, lecz na pierwszą przerwę techniczną schodzili przegrywając ( 8:7 ). Akademicy rozpędzili się niesamowicie , a swój „koncert” rozpoczął środkowy Artur Udrys. Systematycznie powiększali oni swoją przewagę wygrywając nawet siedmioma punktami ( 16:9 ). Cały set zakończył się wynikiem ( 25:18 ) dla gospodarzy.

 

Drugą partię podopieczni Piotra Gruszki rozpoczęli bardzo efektywnie , lecz znów po chwili miejscowi wyrównali by wyjść na prowadzenie ( 8:7 ). Gra w dalszej części seta toczyła się punkt za punkt. W końcówce „drugiego aktu” to Częstochowianie zachowali więcej zimnej krwi i popełniając mniej błędów wygrali ( 25:22 ).

 

Trzeciego, i jak się później okazało ostatniego seta, lepiej rozpoczęli gospodarze zdobywając dwa punkty przewagi ( 8:6 ). Słaba postawa siatkarzy BBTS-u zmusiła Trenera Gruszkę do wzięcia czasu przy coraz większej przewadze AZS-u ( 13:8 ). Mimo wielu zmian goście nie potrafili już odwrócić losów spotkania przegrywając ( 25:17 ) i cały mecz 3:0.

 

MVP spotkania wybrano świetnie spisującego się „na środku siatki” Artura Udrysa , zawodnika AZS-u Częstochowa.

 

 

Komentarze