BBTS bliżej 13. miejsca

W Pierwszym pojedynku o przedostatnią lokatę w PlusLidze gracze Piotra Gruszki okazali się lepsi i zwyciężyli na terenie rywala 3:1.

Goście zdecydowanie lepiej „weszli w mecz” i od początku spotkania budowali bezpieczną różnicę punktową. Na drugą przerwę techniczną schodzili już z sześciopunktową przewagą ( 16:10 ), co pozwoliło im na kilka efektownych zagrań. Niestety AZS-iacy nie znaleźli recepty na przyjezdnych i musieli uznać wyższość rywala w pierwszej partii ( 25:18 ).

Drugi set to swoista „zamiana ról”. Zawodnicy Michała Bąkiewicza szybko wyszli na prowadzenie i pokazali ,że „tanio skóry nie sprzedadzą”. Gracze trenera Gruszki wyglądali natomiast na zagubionych, co skrzętnie wykorzystali częstochowianie wygrywając 25:18 .

Trzecia partia pokazała jak nieprzewidywalną dyscypliną sportu jest siatkówka. W tej odsłonie meczu ponownie to goście grali lepiej nie dając szans AZS-owi Częstochowa. BBTS począwszy od pierwszej przerwy technicznej ( 8:5 ) kontrolował przebieg gry i spokojnie zwyciężył do 19.

Czwarty akt rozgrywanego meczu w Częstochowie przyniósł zdecydowanie najwięcej emocji. Nareszcie, obie drużyny zafundowały kibicom wyrównaną i zaciętą grę. Żadna z ekip nie była w stanie osiągnąć kilkupunktowej przewagi, na pierwszy „time-out” to AZS schodził z prowadzeniem ( 8:7 ), by na drugi czas to już gracze trenera Gruszki udawali się w lepszych nastrojach ( 16:15 ). Końcówka spotkania to walka o każdy punkt, lepiej jednak z owej batalii wyszli goście którzy popełnili mniej błędów i zwyciężyli 25:23.

Najlepszym graczem meczu uznano rozgrywającego BBTS-u Bartłomieja Neroja.

Rewanżowe spotkanie odbędzie się w Bielsku-Białej już w najbliższą niedzielę. AZS by myśleć o 13. lokacie musi wygrać za 3 punkty ( 3:0 lub 3:1 ), oraz zwyciężyć w tzw. „złotym secie”

Komentarze