Częstochowscy siatkarze polegli w Kielcach z miejscowym Effectorem 3:0. Rywalizację o możliwość gry o miejsca 5-12 w dwóch meczach zwyciężyli gracze z województwa świętokrzyskiego. Niestety, ostatnim ligowym akordem dla naszych siatkarzy będzie batalia o 13 miejsce w PlusLidze.
Biało-zieloni dobrze „weszli” w mecz i objęli prowadzenie ( 3:1 ). Dalsze losy zarówno tej partii, jak i całego spotkania pokazały, że były to jedyne szczęśliwe chwile akademików tego dnia. Świetnie prezentujący się siatkarze Dariusza Daszkiewicza schodzili na każdą z przerw z podniesionym czołem ( 8:7, 16:11 ). Częstochowianie nie mieli pomysłu jak rozpracować dobrze dysponowanego rywala i przegrali pierwszą partię do 17.
Drugi set to ciąg dalszy „koncertu” gospodarzy. Pewna i konsekwentna gra miejscowych pozwoliła na zbudowanie sporej przewagi ( 16:8 ). Podopieczni Michała Bąkiewicza zerwali się jeszcze do walki, lecz mimo to AZS przegrał 25:19
Rozbici częstochowianie, nie mający już szans na grę o wyższe lokaty, nie „podjęli rękawicy” w trzecim secie. Effektor „rządził i dzielił” w Hali Legionów. Kielczanie panowali na boisku i dali AZS-owi Częstochowa bolesną lekcję siatkówki ( 25:11 ).
MVP meczu wybrano Grzegorza Pająka - rozgrywającego zwycięskiej ekipy.
AZS zawalczy o 13 pozycję w PlusLidze z BBTS-em Bielsko-Biała, a Effector, walcząc o 5 miejsce, zagra z Cuprum Lubin.
