11 listopada, to dla każdego z nas bardzo ważna data. Odbiła piętno zarówno na historii Polski jak i na Polakach. „Po raz kolejny ”odzyskaliśmy niepodległość. Tak jak co roku uroczystości odbywają się w największych miastach Polski. Najpopularniejsze to między innymi Warszawa czy Kraków bez których nie odbyłyby się marsze. Uroczystości odbyły się również w tytułowym Toruniu. Jak dokładniej przebiegało całe wydarzenie? Otóż od godz. 14.00 zaczęły się wszystkie uroczystości, jako pierwsza powitała nas jazda husarii na wierzchowcach dumnie krocząc wśród brukowych uliczek. Następnie uroczyste składanie kwiatów na poszczególnych cmentarzach i przemarsze.
Porównując stolicę do miasta leżącego na północy Polski to jak porównywać niebo z ziemią, ponieważ w Warszawie kumulacja bójek osiągnęła zenitu odwrotnie proporcjonalnie do północnego Torunia. Na Rynku Staromiejskim w Toruniu zebrało się ponad 2tys. Ludzi by uczcić pamięć żołnierzy, którzy oddali za nas życie byśmy mogli żyć w niepodległym państwie. Atmosfera jaka panowała na obchodach była przepełniona zadumą, powagą i łzą w oku która nie jednokrotnie zakręciła się przechodniom oddającym część poległym podczas powstania. W całej Polsce obywatele zawiesili flagi by uczcić naszą niepodległość. W całej Polsce ten dzień jest obchodzony z należytą powagą, niekiedy nie mogąc uczestniczyć w marszu ludzie po prostu oglądali uroczystość w telewizji, która na dzień następny rozważała same chuligańskie wybraki mające miejsce w Warszawie. Nie zwracając jednak uwagi na te incydenty i na to każda nacja polityczna obchodziła ten dzień samopas można z czystym sercem stwierdzić że umiemy być dumni z tego, że jesteśmy Polakami. Dzień zakończył się pięknymi pokazem sztucznych ogni o godz. 17:15. Nie obyło się również w Toruniu bez honorowych gości, do grodu Kopernika przybył Prezydent miasta Michał Zalewski by złożyć przemówienie, zawitał również Marszałek województwa Kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki.
Uroczysty hymn Polski brzmiał jak najsłodsza melodia w uszach każdego słuchacza, niektórzy płakali, niektórzy stali na baczność a inni starsi wiekiem i doświadczeniem przypominali sobie te wszystkie chwile gdy walczyli o naszą wolność. W końcu najlepiej pamiętają to nasi dziadkowie, do dziś siadają z nami przy kominku i opowiadają niesamowite historie jak tworzyli podziemną prasę, jak malowali farbami znaki niepodległej Polski jak niektórzy z nich być może ich przyjaciele, znajomi zostali złapani i rozstrzelani samotnie w lesie. To za nich wszystkich dziś, dnia 11 listopada i każdego nowego, starego roku wznosimy ręce do góry w pacierzu za ich wysiłek.
Pamiętajmy o nich, pamiętajmy o wszystkich ponieważ dzięki nim dzisiaj w ten chłodny deszczowy dzień możemy pić spokojnie kawę nie martwiąc się o zniewolone jutro.
