Obecny prezydent Częstochowy, ubiegający się o kolejną, drugą już kadencję, nie pojawił się na ostatniej debacie prezydenckiej, która odbyła się dnia 25.11.2014r. w AJD.
To druga już tego typu debata, której nie zaszczyca swą obecnością, gdyż dwa tygodnie wcześniej, trzy minuty przed rozpoczęciem pojawiła się wiadomość, że prezydent nie przyjedzie spotkać się z mieszkańcami, by odpowiedzieć na ich pytania oraz zmierzyć się z pozostałymi kandydatami.
W tym czasie, prowadził owocne rozmowy z częstochowską Platformą Obywatelską w sprawie poparcia, pytanie brzmi: kto jest ważniejszy, zwykli, szarzy mieszkańcy pragnący posłuchać co ma im do powiedzenia ich kandydat, czy partyjni działacze? Prezydent zawiódł oczekiwania ludzi kolejny raz, co powinno dać im do myślenia, czy ktoś kto nie szanuje człowieka i jego wolnego czasu, może być reprezentantem interesów na arenie nawet międzynarodowej?
Pada również pytanie - dlaczego prezydent wcześniej nie stawił się w prokuraturze w sprawie spowodowanego przez niego samego wypadku, aż dwa razy choć zarzekał się, że nie są mu obojętne takie sprawy i na pewno nie zostawi tego w takiej sytuacji.
Jak zatem na poważnie możemy brać dotychczasowego prezydenta Częstochowy?

