3 grudnia, pomiędzy godziną 14.00 a 15.00 na Placu Biegańskiego, jak co roku postawiona została wielka, kilkunastometrowa choinka, której istnienie w centrum miasta stało się już niemal tradycją. Tradycją, którą kultywuje się już od kilku lat. Podobnie zresztą jak rozwieszanie ponad alejami i na okolicznych drzewach dziesiątek tysięcy różnokolorowych, świątecznych lampek. Możemy już mówić, że Częstochowa jest niemal w pełni przygotowana na nadejście Świąt Bożego Narodzenia. Wybrany w ostatnim czasie na kolejną kadencję prezydent Krzysztof Matyjaszczyk, ponownie stara się, by nasze miasto, jak co roku, wyglądało olśniewająco. Szkodą jest jedynie to, że lokalna opozycja ponownie będzie wytykała mu wydawanie pieniędzy na tego typu sprawy. Święta bowiem powinny łączyć zamiast dzielić. Wciąż niektórym mieszkańcom nie podoba się to, że Plac Biegańskiego to „betonowa pustynia” a choinka, stała się pojedynczą, otoczoną teraz jedynie pustką, ozdobą. Miejmy nadzieję, że świąteczny nastrój, który wkrótce wypełni nasze miasto, uciszy głosy krytyki, a choinka pozostanie symbolem świąt Częstochowy.

