Po raz kolejny grupa Piotra Roguckiego miała okazję zagrać w Olsztyńskim pubie „Nowy Andergrant”. Koncert odbył się 14 Listopada.

Już na 2 godziny przed było czuć napiętą atmosferę, morze ludzi napływało z każdej strony i napierało na bramkę wejściową. Oczywiście przed klubem non stop było słychać wołanie- „Ma ktoś bilet na sprzedaż?!”. Ale nic z tego. Koncert został wyprzedany już 2 dni wcześniej.

Ludzie zaczęli się tłoczyć pod sceną już na godzinę przed. Kiedy spojrzałem na zegarek i była godzina 19:50 w klubie był taki ścisk że nie dało się oddychać. Kilka minut po godzinie 20 na scenie pojawił się Piotr Rogucki. Jego wejście zostało odebrane bardzo entuzjastycznie, okrzykom i brawom nie było końca. Koncert rozpoczął się od utworu „Leszek Żukowski”.

Przez całe 2 godziny byliśmy targani skrajnymi emocjami spowodowanymi kawałkami granymi przez zespół. Koncert był podzielony na dwie części, ponieważ była to trasa promująca debiutowy album Comy z 2004 roku - „Pierwsze Wyjście z Mroku”. W pierwszej części zagrali cały swój debiutowy album, w drugiej po dwa kawałki z pozostałych płyt. Koncert zakończył się- na prośbę fanów- utworem „Listopad”.

Magiczna atmosfera stworzona przez fanów i samego Piotra Roguckiego jest nie do opisania. Może tylko powiem, że kiedy usłyszeliśmy pierwsze takty piosenki „100 Tysięcy Jednakowych Miast”, usiedliśmy. To samo zrobił Piotr. To był- jak sądzą ludzie obecni na koncercie- najbardziej magiczny moment z całego koncertu. Coma jak zwykle pokazała klasę jak chodzi o kontakt z publicznością. Czuło się ich obecność, nie izolowali się, nie gwiazdorzyli.

Koncert w pamięci wielu z nas- uczestników zostanie na zawsze. Były to magiczne 2 godziny, podczas których odpłynęły wszystkie problemy. Liczyła się tylko muzyka. I to jest to czego od Comy mogą się uczyć inne zespoły- stworzenie atmosfery tak cudownej że odchodzą wszystkie bolączki dnia codziennego.

Komentarze