Niezależnie od religii, kultury czy własnych przekonań - bądźmy tolerancyjni, ale podejmujmy rozsądne i odpowiedzialne decyzje, ponieważ mają one wpływ nie tylko na nas, ale również na nasze otoczenie. Nie bądźmy egoistami, nie sprzeciwiajmy się naturze i nie narzucajmy swoich racji innym.

Rodzina, zdaniem socjologów, to najważniejsza, podstawowa grupa społeczna, na której opiera się całe społeczeństwo. W jej skład zalicza się dwoje ludzi związanych węzłem małżeńskim oraz ich dzieci (naturalne lub przybrane), a także ich krewnych.

Bazując na ogólnie przyjętej definicji, tradycyjna rodzina to mama, tata i dziecko.

Na samym początku należy wymienić sześć podstawowych funkcji rodziny, do których zalicza się: ekspresyjną, ekonomiczną, opiekuńczą, wychowawczą, prokreacyjną oraz seksualną. Zadaniem rodziców jest spełnić je najlepiej jak potrafią, ponieważ od tego zależy czy ten mały, całkowicie od nich uzależniony, człowiek poradzi sobie w dorosłym życiu.

Dziecko potrzebuje obojga rodziców, aby prawidłowo się rozwijać i dojrzewać, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Fakt ten udowodniony jest wieloma badaniami i świadectwami osób, które wychowywane były przez dwie osoby tej samej płci lub bez któregoś z rodziców.

31-letnia Heather Barwick, wychowywana od drugiego roku życia przez parę lesbijek, potwierdziła to w napisanym przez siebie liście otwartym:

„(…) Małżeństwo homoseksualne wstrzymuje dostęp do jednego z rodziców i przekonuje, że nie jest on ważny. Że to wszystko jedno. Ale tak nie jest - wielu z nas, wiele z Waszych dzieci jest okropnie poranionych. Nieobecność ojca stworzyła we mnie wielką pustkę. Dorastałam otoczona przez kobiety twierdzące, że nie chcą lub nie potrzebują mężczyzn. A jednak jako mała dziewczyna każdego dnia pragnęłam taty. To dziwne i kłopotliwe mieć tak głębokie pragnienie posiadania taty, gdy żyje się w świecie przesyconym negacją podobnych potrzeb. Czasem nienawidziłam ojca, że go nie ma, a czasem nienawidziłam siebie, że go pragnę. Nawet dziś część mnie płacze na wspomnienie o odejściu taty.”

Podobne zdanie na ten temat ma duet projektantów Dominico Dolce i Stefano Gabbana, którzy przez 20 lat byli parą. W wywiadzie dla włoskiej gazety Panorama oboje zgodnie stwierdzili, że jedyna rodzina to tradycyjna rodzina. Gabbana dodał, że rodzina to ojciec, matka i dzieci oraz że w związku z tym jest przeciwnikiem gejowskich małżeństw czy adopcji. Powiedział, że sam chciał kiedyś spłodzić dziecko z kobietą, ale miał problem z ideą wychowania go ze swoim partnerem. Wytłumaczył to wówczas:

„Dziecko potrzebuje ojca i matki. Nie mógłbym wyobrazić sobie mojego dzieciństwa na Sycylii bez mojej matki. Uważam też, że zabieranie dziecka matce jest okrucieństwem.”

Problem wychowania przez jednego rodzica poruszył na swoim blogu Stay Fly- Jan Favre. W jednym ze swoich postów umieścił wiadomość od swojego czytelnika, który wychowywał się bez taty. Napisał on:

„(…) Brak drugiego rodzica zacząłem odczuwać już od momentu przedszkola. Nie rozumiałem kto to jest tata, ani co to „dzień ojca” i czułem się trochę wyobcowany, ale to jeszcze nie było takie złe. Taki prawdziwy brak zacząłem czuć jak poszedłem do podstawówki, ani nie znałem się na sporcie, ani na samochodach do tego stopnia, że miałem problem z wymienieniem zawodników naszej reprezentacji, czy popularnych marek aut i koledzy z klasy patrzyli mnie jak na dziwoląga, z którym nie da się pogadać, ale gdy zaczęły się problemy typu gnojenie i bicie przez starszych byłem po prostu totalnie sam.

Podobnych historii jest wiele. Rozwody, czy porzucanie dzieci krzywdzi nie tylko je, również rodziców. To samo dotyczy aborcji czy in vitro.

Według lekarzy człowiek staje się człowiekiem już w momencie poczęcia, ponieważ wtedy zyskuje 46 chromosomów, 23 od ojca i 23 od matki, które powodują powstanie nowego, odrębnego organizmu, nowego człowieka. Dr Martin Clynes, profesor biotechnologii na Uniwersytecie w Dublinie powiedział:

“Z naukowego punktu widzenia początkiem życia człowieka jest moment powstania DNA nowej istoty ludzkiej, czyli poczęcie dziecka. Wszystko, co następuje w kolejnych po poczęciu fazach rozwoju zarodka, embrionu, płodu i dziecka, to tylko kolejne etapy bardzo długiego i skomplikowanego procesu. Jego niezaprzeczalnym początkiem jest jednak moment poczęcia. Poza poczęciem nie ma żadnego stadium ani żadnego wydarzenia, o którym możemy powiedzieć: do tego momentu nie było człowieka, a teraz już jest.”

Profesor stwierdził, że szacunek dla każdej osoby ludzkiej leży u podstaw naszej cywilizacji. Skoro jesteśmy ludźmi od poczęcia, wszelkie eksperymenty z wykorzystaniem i uśmiercaniem embrionów mogą mieć dla ludzkości dramatyczne konsekwencje. Opierając się na nauce i opiniach specjalistów słowo aborcja można by zastąpić słowem zabójstwo.

Jakiś czas temu w mediach głośno było o sprawie prof. Chazana, który powołując się na klauzulę sumienia, odmówił wykonania aborcji. Płód kobiety miał stwierdzone genetyczne wady. Warto nadmienić, że nie była ona wcześniej pacjentką dr. Chazana, a w ciążę zaszła pod opieką znanej kliniki Novum, która specjalizuje się w metodzie in vitro. Była to już jej piąta ciąża - wszystkie wcześniejsze skończyły się poronieniem w okresie 4-20 tygodnia. Jest to kolejna historia, która udowadnia szkody płynące z korzystania z tej metody. Z danych o in vitro Ministerstwa Zdrowia Republiki Włoskiej wynika, że tylko co 20 zarodek ma szanse przeżycia. Oznacza to, że powołanie jednego życia odbywa się kosztem wielu innych istnień. Oprócz tego, dzieci poczęte w syntetyczny sposób są wysoko narażone wadami i chorobami genetycznymi oraz poronieniem. Korzystanie z in vitro odbija się również na dorosłych. Wiele kobiet mówi, że miało to negatywny wpływ na ich zdrowie. Psychiczne - poprzez przedmiotowe traktowanie i bycie świadkiem laboratoryjnego tworzenia człowieka przez człowieka, zabawy genami oraz fizyczne - spowodowane stosowaniem leków i hormonów wspomagających cały proces i umożliwiających utrzymanie ciąży.

Marsz dla Życia i Rodziny to inicjatywa stworzona, aby przypomnieć ludziom o najważniejszych wartościach oraz aby zapobiec kolejnej ludzkiej krzywdzie, spowodowanej rozbiciem rodziny, czy odbieraniem najcenniejszego daru - życia - nienarodzonym jeszcze ludziom. 31 maja ulicami Rzeszowa przeszło setki osób, które codziennie stają w obronie tych przymiotów, aby pokazać i uświadomić innym jak ważną i podstawową rolę one pełnią. Takie inicjatywy są potrzebne dzisiejszemu społeczeństwu, które jest poranione i rozbite o wiele bardziej, niż kiedyś. Opisane wyżej problemy są coraz bardziej popularne i odnoszą się do coraz to większego grona osób. Zagadnienia te dotyczą rodziny- wspólnoty, która tworzy i chroni życie, podstawowej części, z której składa się całe społeczeństwo. Im więcej uszkodzonych elementów je buduje, tym trudniejsze jest sprawne działanie całości. Dlatego konieczne jest przypominanie, szczególnie młodym, o tym co ważne i dobre. Jak powiedział Joseph Frettndorfer:

„Jeżeli społeczeństwo jest chore, to można je uzdrowić jedynie wówczas, gdy rozpoczniemy leczenie od rodziny.”

Rodzice, jesteście odpowiedzialni za swoje dzieci, ale nie są one Waszą własnością, nie macie prawa odbierać im życia. Waszym zadaniem jest je wychować i to od Was zależy, jakimi ludźmi będą za kilka lat. Zróbcie wszystko, żeby były szczęśliwe, nie bały się w przyszłości objąć roli rodzica i stworzyć własnej pełnej rodziny.

Komentarze