W piątym meczu obecnego sezonu siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot odniosły czwarte zwycięstwo. W ubiegłą środę pokonały bez straty seta beniaminka Developers SkyRes Rzeszów. Dzięki temu po czterech kolejkach są wiceliderkami Orlen Ligi.

Sopocianki po raz pierwszy w rozgrywkach 2014/2015 zaprezentowały się nie w Ergo Arenie, a w Hali 100-lecia Sopotu. W kameralnej hali odniosły swoje premierowe zwycięstwo przed własną publicznością. Wynik 3:0 może być jednak nieco mylący. Rzeszowianki grały bardzo ambitnie, a najbliżej wygrania seta były właśnie w premierowej partii. Na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:3. Atomówki być może trochę zlekceważyły beniaminka, który przecież w czwartej kolejce potrafił wygrać z Legionovią Legionowo. Przed druga przerwą techniczną gospodynie nie zmniejszyły przewagi i wciąż przegrywały 11:16. Potem na boisku pojawiła się w miejscu Amerykanki Deji McLedon Klaudia Kaczorowska, która swoją zagrywką napsuła sporo krwi rzeszowiankom. Ostatecznie po pościgu trwającym całego seta Sopocianki przechyliły szalę na swoją stronę i wygrały 25:23.

W drugim secie PGE Atom zaczął grać lepiej w polu serwisowym. Agresywniejsza zagrywka pozwoliła na lepsze czytanie gry rozgrywającej beniaminka Karoliny Filipowicz. Mimo tego na drugiej przerwie technicznej rzeszowianki prowadziły jednym punktem. Jednak w końcówce uwidoczniła się przewaga gospodyń. Seria punktów dała im spokój. Rezerwowa rozgrywająca Atomówek Anna Kaczmar zakończyła seta trzema punktowymi zagrywkami. Ona oraz Maja Tokarska zostały na boisku na trzeciego seta. Bardzo to pomogło sopociankom, które grały z każdą akcją coraz lepiej. Ta partia różniła się od poprzednich, ponieważ PGE Atom narzucił swój styl gry i cały czas prowadził. Na drugiej przerwie technicznej prowadzenie wzrosło do trzech punktów. Zawodniczki Lorenzo Micellego grały konsekwentnie i nie dały się dogonić rzeszowiankom. W rezultacie mogły cieszyć się z zainkasowania trzech punktów. Decydującą partię wygrały do 20.

Najlepszą zawodniczką wybrano Brittnee Cooper. Amerykańska środkowa zdobyła 15 punktów, kończąc w ataku 10 z 12 piłek. Skuteczna była także Katarzyna Zaroślińska. Atakująca punktowała po 11 z 26 prób w ataku. Świetną zmianę dała Maja Tokarska. Środkowa wprowadzona w trzecim secie nie skończyła tylko jednego ataku i w sumie zdobyła 10 punktów. Sopocianki poza lepszą skutecznością w ataku imponowały także na bloku, którym wywalczyły 10 punktów przy 6 rzeszowianek. Prawie dwa razy więcej wygrały także kontrataków. W tej statystyce Atomówki były lepsze w stosunku 28:15. Jedyny mankament w grze sopocianek stanowiło aż 11 popsutych zagrywek przy 6 rywalek. Mimo tego w pełni zasłużenie dopisały do swojego dorobku duże trzy punkty.

Komentarze